„61 samorządów zaakceptowało utworzenie metropolii, wszystkie uchwały zostały podjęte”
W ostatnich dniach, sto sześćdziesiąt jeden gmin i powiatów grupujących Obszar Metropolitalny Gdańsk-Gdynia-Sopot podjęło nie tylko ważne uchwały, ale także tyleż symboliczne kroki ku utworzeniu prawdziwej pomorskiej metropolii. Włodarze tych samorządów jasno wyrazili wolę przystąpienia do związku metropolitalnego, co stanowi istotny element w kierunku lepszej organizacji życia społecznego i gospodarczego w regionie.
Na pierwszy rzut oka, zaangażowanie współtwórców Obszaru Metropolitalnego, a więc gmin, wydaje się logiczne — po co stać w miejscu, skoro współpraca zapewnia możliwość rozwiązywania złożonych problemów, które nie kończą się na granicach jednego powiatu? Jak zauważa Michał Glaser, prezes zarządu OMGGS, ten zdecydowany krok to nie tylko zadośćuczynienie demagogicznym frazom o współpracy, ale realny dowód na jej skuteczność i głębię. To połączenie sił ma bowiem na celu skuteczniejsze zarządzanie zadaniami, które, z racji swojego skomplikowania, wymagają podejścia transgranicznego.
Kolejnym, kluczowym etapem będzie zwołanie uroczystej sesji Rady Miasta Gdańska, która odbędzie się w październiku. Oczekuje się, że to właśnie wtedy formalnie zainicjowana zostanie procedura utworzenia metropolii. Ważne jest, aby nie tylko zrozumieć, ale także docenić, że Gdańsk, jako lider tego procesu, stanie się punktem wyjścia dla dalszych działań. Po przegłosowaniu uchwały przez radnych, wniosek zostanie skierowany przez wojewodę do ministra właściwego do spraw administracji publicznej, a ostateczna decyzja zapadnie w Radzie Ministrów.
Ustawa o związku metropolitalnym to krok, którego potrzeba było przez długie lata. Została ona przyjęta jeszcze w lipcu 2026 roku, co tylko potwierdza, jak długa była droga do tego momentu. Każda z 61 jednostek samorządu terytorialnego, podejmując uchwałę, stanowi nie tylko wyraz chęci, ale także potrzebę wyjścia naprzeciw wyzwaniom, jakie stawiają przed nimi obecne czasy. W dzisiejszym, zglobalizowanym świecie, mniejsze jednostki będą miały coraz większe trudności w funkcjonowaniu samodzielnie — ich współpraca staje się nie tylko pragmatyczna, ale wręcz niezbędna.
Prezentując kolejne etapy tej monumentalnej zmiany, Glaser dodaje: „Najważniejszy etap mamy za sobą, ale nie oznacza to końca pracy. Przeciwnie, teraz trzeba przełożyć ustawę i decyzje samorządów na konkretne rozwiązania.” Widać więc, że związek metropolitalny ma być nie tylko formalnym zlepkiem jednostek samorządowych, ale narzędziem do realizacji wspólnych celów. Ich budowanie wymaga konsekwencji i determinacji, zwłaszcza w obszarze transportu, planowania przestrzennego oraz inicjatyw gospodarczych.
Warto zauważyć, że formalne ramy dla nowej struktury powstały na skutek długotrwałego procesu, którego celem było przede wszystkim ułatwienie współpracy. Pomorska metropolia ma być odpowiedzią na przyszłe wyzwania i nadzieją na poprawę jakości życia mieszkańców. Rozpoczęcie działalności zaplanowane na 1 stycznia 2027 roku to zaledwie początek drogi, a to, co wydarzy się później, będzie wymagało wysiłku i zaangażowania ze strony wszystkich samorządów.
Na horyzoncie dostrzegamy wyraźny obraz przyszłości, która może stać się rzeczywistością potrzebującą jeszcze wielu przemyśleń i działań. W obliczu globalnych wyzwań, regionalne struktury, takie jak związki metropolitalne, mogą okazać się kluczem do wzmocnienia gospodarki, poprawy infrastruktury, a przede wszystkim umocnienia społecznych więzi. Z niecierpliwością czekamy na kolejne kroki, które umocnią tę ideę.
— J.Ż.
