|||||

„Motocykliści wyruszają do Piaśnicy – dziewiąty rajd pamięci już w sobotę 12 września!”

W sercu Kaszub, z Wejherowa, wyruszy niezwykły rajd motocyklowy, który co roku gromadzi entuzjastów jednośladów z całego Pomorza. Uczestnicy, z warkotem silników, zdobędą się na wyjątkowy gest pamięci, oddając hołd ofiarom tragicznych wydarzeń z jesieni 1939 roku. To niezwykłe wydarzenie odbywa się pod hasłem Pamięć. Pasja. Wspólnota., przyciągając motocyklistów nie tylko z najbliższej okolicy, ale także z odleglejszych regionów Polski.

Rajd, który odbywa się już po raz dziewiąty, narodził się z inicjatywy lokalnych motocyklistów z Wejherowa. Jego celem jest, jak podkreślają organizatorzy, głośna i wyraźna przypomnienie o Piaśnicy, miejscu, gdzie w lasach zginęły tysiące Polaków, a o którym przez lata mówiono zbyt cicho. Wejherowska Grupa Motocyklowa oraz Instytut im. Wincentego Witosa wzięli na siebie obowiązek organizacji tego ważnego wydarzenia, które nie wymaga zapisów ani legitymacji klubowej. Wystarczą motocykl i chęć, by uczcić pamięć tych, którzy zginęli.

Marcin Drewa, jeden z organizatorów Motocyklowego Rajdu Piaśnickiego, podkreśla: – Jedziemy do Piaśnicy już po raz dziewiąty i za każdym razem przyświeca nam ta sama intencja: by pamięć o ofiarach nie zgasła. Warkot silników jest tylko formą, ale treścią jest oddanie hołdu kilkunastu tysiącom zamordowanych, o których przez dekady milczano.

Wielu mieszkańców północnych Kaszub zna historię Piaśnicy, jednak dla przyjezdnych skala tej zbrodni wciąż bywa szokująca. W latach 1939-1940, niemiecka policja i paramilitarne jednostki rozstrzelały w tym miejscu od 12 do 14 tysięcy ludzi. Wśród ofiar znaleźli się nie tylko nauczyciele, księża czy urzędnicy, ale i pacjenci szpitali psychiatrycznych, wielu z nich przywiezionych z Niemiec. To jedno z największych miejsc kaźni na Pomorzu, nazywane przez lata Pomorskim Katyniem. Wśród zamordowanych była błogosławiona s. Alicja Kotowska, członkini zgromadzenia zmartwychwstanek z Wejherowa.

Organizatorzy rajdu zapraszają nie tylko motocyklistów, ale także wszystkich mieszkańców na trasie przejazdu, by wspólnie uczcili pamięć ofiar. – Piaśnica to miejsce, które łączy, w naszej wspólnocie nie ma podziałów – mówi Marcin Drewa, prezes stowarzyszenia Amor Patriae Suprema Lex. – Każdy, niezależnie od tego, czym jeździ i skąd przychodzi, jest mile widziany.

Wydarzenie ma silne wsparcie lokalnych samorządów z powiatów wejherowskiego i puckiego, a współorganizatorzy to m.in. Rumia, Reda, gminy Wejherowo, Szemud, Gniewino, Linia i Władysławowo. Gmina Puck także jest partnerem całej akcji, co potwierdza wyjątkowy charakter tego przedsięwzięcia. Honorowy parasol nad dziewiątą edycją rajdu rozpostarli metropolita gdański abp Tadeusz Wojda, Ministerstwo Obrony Narodowej oraz marszałek województwa pomorskiego Mieczysław Struk. W gronie sponsorów odnajdziemy Port Gdynia oraz Pomorską Specjalną Strefę Ekonomiczną, a merytoryczną pomoc oferuje Muzeum Piaśnickie w Wejherowie.

Oprócz stawienia czoła tragicznej historii, rajd staje się symbolem jedności i społecznej pamięci. Dla uczestników to nie tylko motoryzacyjna wyprawa, ale także duchowe doświadczenie, które pozwala na aktywną refleksję nad przeszłością. Godzina i miejsce zbiórki oraz szczegóły dotyczące trasy przejazdu można znaleźć na stronie rajdpiasnicki.pl oraz na facebookowym profilu rajdu. I choć motocykliści są w centrum wydarzenia, to każdy, kto zechce, może dołączyć do tego wyjątkowego uczczenia pamięci ofiar.

Podobne wpisy